Image by courtesy of Arminius1871

wtorek, 24 września 2013

General der Panzertruppe Hasso von Manteuffel

Generał Hasso von Manteuffel
Z okazji 35 rocznicy śmierci zdolnego niemieckiego generała wojsk pancernych Hasso von Manteuffla przypomnijmy jego dramatyczne spotkanie z generałem Gotthardem Heinricim, dowódcą Grupy Armii "Wisła" oraz feldmarszałkiem Wilhelmem Keitlem, szefem OKW, które miało miejsce pod koniec II wojny światowej:

Keitel dowiedział się, że Heinrici rozkazał wycofać się von Mateufflowi. (...) Był wściekły. Heinriciemu i von Manteufflowi kazał stawić się na skrzyżowaniu dróg koło Fürstenbergu.
   Kiedy generał Burkhart Müller-Hillebrand, szef sztabu von Manteuffla, dowiedział się o tym, wyglądał na bardziej przerażonego niż zainteresowanego. Dlaczego akurat na tym skrzyżowaniu? Dlaczego na otwartej przestrzeni? Wybiegł, by poszukać pozostałych oficerów sztabu. (...)
   Szef sztabu Hitlera, z ponurą twarzą uderzający marszałkowską buławą w urękawiczoną dłoń, ledwo postrzymywał furię.Von Manteuffel pozdrowił go. Heinrici zasalutował. Keitel z miejsca się rozwrzeszczał:
- Dlaczego nakazaliście odwrót? Kazano wam stać na Odrze! Hitler rozkazał wam się trzymać! Dał rozkaz, żebyście się stamtąd nie ruszali!
   Zwrócił się do Heinriciego:
- To pan! Pan dał rozkaz odwrotu! (...)
- Mówię panu, panie feldmarszałku Keitel, że z wojskami, jakie mam, nie zdołam utrzymać Odry. Nie zamierzam skazać ich na śmierć. Co więcej, musimy się jeszcze bardziej cofnąć. (...)
   Keitel wybuchnął:
- Nie mamy żadnych rezerw! - krzyczał. - To rozkaz Führera! - Uderzył buławą w dłoń w rękawiczce. - Utrzymacie zajmowane pozycje. - Znowu uderzył buławą w dłoń. - Zawróci pan swoją armię. Natychmiast!
- Panie feldmarszałku Keitel - odezwał się Heinrici - dopóki ja dowodzę, nie dam takiego rozkazu von Manteufflowi.
   Von Manteuffel zaś powiedział:
- Panie feldmarszałku Keitel, 3. Armia Pancerna słucha tylko generała Hasso von Manteuffla.
(...) nagle i Manteuffla opuścił spokój.
- Von Manteufflowie dwa wieki służyli Prusom i zawsze brali odpowiedzialność za swe postępowanie. Ja, Hasso von Manteuffel, z ochotą przyjmuję tę odpowiedzialność.
   Keitel odwrócił się do Heinriciego.
- To pan jest odpowiedzialny za to wszystko! (...) - Generale pułkowniku Heinrici, od tej chwili jest pan zwolniony ze stanowiska dowódcy Grupy Armii "Wisła". Może pan wrócić do swego sztabu i czekać na następcę.
   Po cym odszedł z godnością, wsiadł do samochodu i odjechał.
   W tym momencie z lasu wyszedł generał Müller-Hillebrand ze swym sztabem. Wszyscy mieli pistolety maszynowe.
- Myśleliśmy, że może tu być trochę kłopotów - wyjaśnił.

Cytaty pochodzą z: Cornelius Ryan, Ostatnia bitwa, Dom Wydawniczy REBIS, Poznań 2008, str. 404-406
Źródło zdjęcia: German Federal Archives, Sammlung von Repro-Negativen (Bild 146) (Wikimedia Commons); autor: Broenner; licencja: CC BY-SA 3.0 DE

wtorek, 13 sierpnia 2013

Wspomnienie o księciu Hamiltonie i Rudolfie Hessie


W 2013 roku mija 110 lat od narodzin i 40 lat od śmierci Douglasa Douglasa-Hamiltona, 14. księcia Hamilton, który 80 lat temu dokonał niebywałego wyczynu w historii lotnictwa. Był jednym z dwóch ludzi, którzy jako pierwsi przelecieli ponad szczytem Mount Everestu. Szerzej znany historykom stał się jednak za sprawą wydarzeń, które nastąpiły kilka lat później. Kluczową rolę odegrał w nich Rudolf Hess.
            Douglas Douglas-Hamilton urodził się 3 lutego 1903 r. w Londynie. Był synem Alfreda Douglasa-Hamiltona, 13. księcia Hamilton i Niny Benity Poore. Nauki pobierał w słynnym Eton College i Balliol College w Oksfordzie. Reprezentował Uniwersytet Oksfordzki w boksie. Później zdobył tytuł mistrza Szkocji amatorów w wadze średniej. 

Douglas Douglas-Hamilton.

         Dopóki żył jego ojciec, Douglas używał tytułu markiza Douglas i Clydesdale. W latach 1930-1940 zasiadał w Izbie Gmin, gdzie reprezentował okręg East Renfrewshire, jako poseł Partii Konserwatywnej. W 1935 r. przez pewien czas pracował jako górnik, pod nazwiskiem Hamilton, w jednej z rodzinnych kopalni węgla w Lanarkshire. W 1937 roku poślubił lady Elisabeth Ivy Percy, która urodziła mu pięciu synów. Trzy lata później, w związku ze śmiercią ojca, objął tytuł 14. księcia Hamilton i 11. księcia Brandon. W 1940 został również Lordem Stewardem Dworu Królewskiego, którą to funkcję pełnił do 1964 roku.
Kariera lotnika
            Na początku lat dwudziestych XX wieku książę Hamilton zainteresował się lotnictwem. W latach 1927-1936 był dowódcą 602. eskadry w ochotniczej rezerwie Królewskich Sił Powietrznych (RAuxAF). Obejmując tę funkcję stał się najmłodszym w owym czasie brytyjskim dowódcą eskadry. W późniejszym okresie znacząco przyczynił się również do powstania wytwórni statków powietrznych Scottish Aviation Limited w Prestwick, South Ayrshire.
            3 kwietnia 1933 r. Douglas-Hamilton i porucznik RAF David McIntyre dokonali wspólnie pierwszego przelotu nad najwyższą górą świata – Mount Everestem. Lecieli dwoma oddzielnymi samolotami. Książę Hamilton pilotował dwupłatowy samolot Westland PV-3 z otwartym kokpitem. Za swój udział w przedsięwzięciu otrzymał w 1936 r. Krzyż Sił Powietrznych. W następnym roku opublikowana została jego książka o przelocie nad Mount Everestem, zatytułowana The Pilot's Book of Everest.

Samolot pilotowany przez księcia Hamiltona w trakcie wyprawy ponad szczyt Mount Everestu.

           Po wybuchu drugiej wojny światowej Douglas-Hamilton służył w randze komodora lotnictwa. Objął komendę nad Korpusem Szkolenia Powietrznego oraz odpowiadał za obronę powietrzną północnej Anglii i południowej Szkocji. Jego trzej bracia także służyli w RAF, każdy z nich co najmniej na stanowisku dowódcy eskadry.
            10 maja 1941 r., w odległości zaledwie 12 mil od posiadłości księcia Hamiltona w Dungavel, wylądował na spadochronie Rudolf Hess, drugi zastępca Adolfa Hitlera. Chwilę wcześniej wyskoczył z samolotu myśliwskiego BF 110, produkcji Messerschmitta, którym dostał się z Augsburga nad terytorium Szkocji. Maszyna ta została wyposażona w dwa dodatkowe odrzucane zbiorniki, mieszczące w sumie 1800 litrów benzyny, dzięki czemu możliwe było przebycie nią tak dużego dystansu. Pilot miał na sobie mundur kapitana Luftwaffe, który na lotnisku zabrał z garderoby Helmuta Kadena, o czym nie omieszkał poinformować właściciela, w jednym ze swoich „pożegnalnych” listów.
            Kiedy lekko kontuzjowany Hess dotarł na ziemię, pierwszą osobą, jaką spotkał na Wyspach Brytyjskich był uzbrojony w widły rolnik David McLean. Farmer zabrał go do swojego gospodarstwa, gdzie wkrótce zjawili się funkcjonariusze Gwardii Krajowej. Zaprowadzili przybysza przed oblicze majora Grahama Donalda, zastępcy dowódcy oddziału Royal Observer Corps. Hess przedstawił się Donaldowi jako kapitan Alfred Horn, w istocie było to imię i nazwisko jego szwagra. Hess obwieścił, iż ma do przekazania niezwykle ważną, tajną wiadomość dla księcia Hamiltona. Przekonywał, iż poznał księcia podczas igrzysk olimpijskich w Berlinie, w roku 1936. Przesłuchujący go major Donald już wtedy domyślił się, że Horn to fałszywe nazwisko, i że najprawdopodobniej ma do czynienia z Rudolfem Hessem. Swoim spostrzeżeniem podzielił się z Douglasem-Hamiltonem, gdy powiadamiał go o przybyciu tajemniczego Niemca, który tak bardzo nalegał na spotkanie z księciem.
Niefortunna znajomość
            Książę Hamilton w 1936 r. gościł w Berlinie jako członek brytyjskiej delegacji parlamentarnej podczas letnich igrzysk olimpijskich. Spotkał wtedy wielu wysoko postawionych przywódców niemieckich, wśród nich Adolfa Hitlera i Hermana Göringa, który oprowadził go po kilku kluczowych bazach Luftwaffe. Poznał też Albrechta Haushofera, pracownika niemieckiego MSZ, który doradzał Hessowi w sprawach polityki zagranicznej. Najprawdopodobniej nie miał jednak okazji poznać samego Hessa, choć nie jest wykluczone, że widzieli się przelotnie na jednym lub kilku przyjęciach.
            Znajomość Douglasa-Hamiltona i Albrechta Haushofera w następnych latach się rozwijała. Panowie korespondowali i odwiedzali się wzajemnie. Książę miał też okazję poznać ojca Albrechta, profesora Karla Haushofera, przyjaciela i politycznego mentora Rudolfa Hessa.

Rudolf Hess (z prawej) i Karl Haushofer  – ojciec Albrechta.

            W lipcu 1939 roku Douglas-Hamilton otrzymał od swojego niemieckiego przyjaciela list, w którym ten ostrzegał księcia przed zbliżającą się wojną. Albrecht Haushofer opisał koncepcję zapobieżenia konfliktowi, w której zasadniczą rolę miałaby odegrać Wielka Brytania. Zjednoczone Królestwo powinno zdaniem Haushofera przedstawić plan pokojowy, uwzględniający przyznanie niektórym europejskim państwom, reprezentującym każdą ze stron potencjalnego konfliktu, statusu militarnych strażników pokoju. Zgodnie z prośbą nadawcy, książę Hamilton przedstawił ów list brytyjskiemu ministrowi spraw zagranicznych, lordowi Halifaxowi. Pokazał go także ówczesnemu premierowi Neville'owi Chamberlainowi oraz Winstonowi Churchillowi, który stwierdził, że jest już za późno i wojny z Niemcami nie da się uniknąć.
            W drugim roku wojny, 23 września 1940, czyli w trakcie powietrznej bitwy o Anglię, Albrecht Haushofer w porozumieniu z Hessem napisał do Hamiltona kolejny ważny list. W jego treści proponował księciu spotkanie w Lizbonie, stolicy neutralnej Portugalii, gdzie mogliby porozmawiać o hipotetycznych warunkach, niezbędnych do zawarcia rozejmu pomiędzy Trzecią Rzeszą, a monarchią brytyjską. Po sześciu tygodniach list ten został przechwycony przez Wydział Cenzury brytyjskiego Ministerstwa Informacji. Jego oryginał przesłano do MI5, a kopię do Ministerstwa Spraw Zagranicznych, czyli Foreign Office.
            W Foreign Office sprawą listu zajęto się dość opieszale. Jednocześnie urzędnicy ministerstwa nie mieli nic przeciwko, żeby przekazać list adresatowi. Użytek z listu postanowili natomiast zrobić pracownicy kontrwywiadu. Księciu Hamiltonowi okazano go po raz pierwszy dopiero w połowie marca 1941 r., czyli prawie pół roku po napisaniu. Jednocześnie Douglas-Hamilton został poproszony o zaaranżowanie spotkania z Haushoferem w Lizbonie i o wyciągnięcie od swego niemieckiego znajomego wszelkich cennych informacji, w szczególności o warunkach, na jakich Niemcy zgodziłyby się podpisać porozumienie. Zadanie miało na celu jedynie poznanie stanowiska prezentowanego przez Haushofera, a nie podjęcie rzeczywistych negocjacji pokojowych.
            Książę Hamilton początkowo nie kwapił się do tej misji. Oczekiwał, że otrzyma w tej sprawie oficjalny rozkaz, jednak odpowiedziano mu, że powinien jechać do Portugalii jako ochotnik, by w razie niepowodzenia całej akcji, brytyjskie władze mogły stwierdzić, że nie działał z ich upoważnienia. Wreszcie książę zgodził się podjąć zadania, pod warunkiem, że zostaną o nim poinformowani ambasador Wielkiej Brytanii w Lizbonie oraz sir Alexander Cadogan, podsekretarz stanu w Foreign Office. Pułkownik Tar Robertson, szef sekcji podwójnych agentów w MI5 zanotował w kwietniu 1941 r., że Hamilton należy do grupy ludzi, którzy nadal wierzą, że Wielka Brytania mogłaby ułożyć się z Niemcami, gdyby ich obecne władze zostały zastąpione przez jakiś bardziej rozsądny rząd. Robertson wskazywał, iż Hamilton jest dobrze przygotowany do swojej misji i że może naprawdę dobrze sprawić się w Lizbonie.
Niespodziewany przybysz
            W międzyczasie zdano sobie jednakże sprawę z istnienia innego, znaczącego problemu, mianowicie: jak wiarygodnie wyjaśnić Haushoferowi, że książę Hamilton odpowiada na jego list z ponad półroczną zwłoką i dopiero teraz dąży do spotkania? Było jasne, że dla Niemca sprawa będzie wyglądała podejrzanie, i że może on się domyślić, iż jest to element gry angielskich służb wywiadowczych. Brytyjczycy nie wymyślili usprawiedliwienia, które by przekonująco tłumaczyło wielomiesięczne milczenie Douglasa-Hamiltona po wysłaniu przez Haushofera jego listu z września 1940 r. W zaistniałej sytuacji przygotowania do lizbońskiego spotkania zostały zawieszone, o czym poinformował księcia pułkownik lotnictwa D. L. Blackford, w liście datowanym na 3 maja 1941 r. Dokładnie tydzień później, zupełnie niespodziewanie dla Brytyjczyków, w Szkocji wylądował Rudolf Hess, jeden z najważniejszych przywódców Trzeciej Rzeszy.

Wrak Messerschmitta, którym Hess przyleciał do Szkocji.

            Do pierwszego spotkania niemieckiego przybysza z księciem Hamiltonem doszło rankiem 11 maja 1941 r. w koszarach Maryhill. Kiedy na prośbę Hessa panowie zostali sami w pokoju, ten odniósł się do znajomości księcia z Albrechtem Haushoferem, a następnie powiedział „Nie wiem, czy mnie pan poznaje, ale jestem Rudolf Hess” (S. McGinty, Sekretne życie... str. 71). W dalszej części konwersacji Niemiec przekonywał swego rozmówcę, że przyleciał z misją pokojową. Jego zdaniem zawarcie rozejmu pomiędzy Wielką Brytanią i Trzecią Rzeszą mogłoby oszczędzić obydwu krajom niepotrzebnych ofiar, w sytuacji, kiedy według Hessa zwycięstwo Niemiec i tak jest pewne.
            Nie chcąc być posądzonym o potajemne spiskowanie z nazistami, Douglas-Hamilton jeszcze tego samego wieczora poleciał na spotkanie z Winstonem Churchillem, który pełnił już wtedy funkcję premiera. Początkowo premier lekceważąco przyjął wiadomość o przybyciu niemieckiego dygnitarza. Miał na ten wieczór zaplanowane oglądanie filmu „Bracia Marx na Dzikim Zachodzie”. Nakazał więc księciu Hamiltonowi poczekać z dalszymi wyjaśnieniami, mówiąc „Cóż, Hess czy nie Hess, idę obejrzeć braci Marx” (S. McGinty, Sekretne życie... str. 74). Dopiero po projekcji filmu, Churchill przez trzy nocne godziny dokładnie wypytał księcia o szczegóły całej sprawy.
            Douglas-Hamilton uczestniczył w rozmowach z Rudolfem Hessem jeszcze dwukrotnie, 13 i 14 maja. Rozmowy te prowadził Ivone Kirkpatrick, były brytyjski ambasador w Berlinie i ekspert Foreign Office do spraw Niemiec. Były zastępca Führera obarczał Anglię winą za wybuch wojny. Był ponadto przekonany, iż zgodnie z przewidywaniami Hitlera, Wielka Brytania prędzej czy później polegnie w starciu z Niemcami, które wkrótce będę dysponowały ogromną liczbą samolotów i okrętów podwodnych. Skoro wynik wojny jest przesądzony, to on, Hess pragnie doprowadzić do zawarcia rozejmu, by oszczędzić cierpień i ofiar brytyjskiemu społeczeństwu. Imperium Brytyjskie i Trzecia Rzesza powinny dokonać podziału stref wpływów, przy czym kontynentalna Europa miałaby znaleźć się w strefie wpływów niemieckich. Hess zapowiedział również, że podpisanie porozumienia pokojowego możliwe będzie dopiero po zmianie rządu w Zjednoczonym Królestwie, jednak nie umiał sprecyzować, co miałoby do tej zmiany doprowadzić.
Donkiszoteria samozwańczego posłańca
            Brytyjczycy szybko zorientowali się, że z zawiłych wywodów Hessa niewiele tak naprawdę wynika. Po swoim pierwszym spotkaniu z nim, Ivone Kirkpatrick skarżył się Anthony'emu Edenowi, nowemu szefowi Foreign Office, że Hess „mówił przez prawie godzinę, ale nic [konkretnego] nie powiedział” (S. McGinty, Sekretne życie... str. 75). Kirkpatrick zapisał też później w swoich wspomnieniach, iż miał wrażenie, że Hess jest bardzo mało zorientowany w rzeczywistych planach Hitlera. Wszystko wskazywało również na to, że Rudolf Hess faktycznie udał się do Szkocji bez wiedzy Führera i nie dostał od niego pełnomocnictwa do prowadzenia rokowań pokojowych. 13 maja w Niemczech wydano wszak oficjalne oświadczenie, z którego wynikało, iż Hess od lat zmagał się z zaburzeniami psychicznymi i, że „ten idealista padł ofiarą tragicznych halucynacji. Ta sytuacja nie będzie miała żadnego wpływu na kontynuowanie wojny” (S. McGinty, Sekretne życie... str. 87).
            Jednak kolejni Brytyjczycy, niekiedy wysoko postawieni jak lord Simon pełniący funkcję Lorda Kanclerza czy lord Beaverbrook, minister zaopatrzenia, spotykali się w następnych miesiącach z Rudolfem Hessem. Spotkania te miały na celu jedynie wyciągnięcie z Niemca jak największej ilości informacji, chociażby na temat potencjału wojennego Trzeciej Rzeszy czy niemieckich planów wojennych.
            Dalszych spotkań z Hessem unikał natomiast książę Hamilton. Cała ta sprawa zaszkodziła jego reputacji. Sytuację pogorszył jeszcze fakt, że Duff Cooper, minister informacji, błędnie poinformował BBC, iż list który Hamilton otrzymał z Niemiec na krótko przed przylotem Hessa, został osobiście napisany przez zastępcę Führera. Douglas-Hamilton, pozostając w służbie w RAF, musiał bronić się przed oskarżeniami o nielojalność wobec władz i o przyjaźń z zastępcą Hitlera. Zmęczony całym zamieszaniem wokół swojej osoby miał prowokacyjnie zapytać Churchilla: „Co pan powie swojej żonie, jeśli prostytutka zarzuci panu ręce na szyję?” (S. McGinty, Sekretne życie... str. 81)
Po wojnie  
W 1946 r. książę Hamilton otrzymał odznaczenie Rycerza Wielkiego Krzyża Królewskiego Orderu Wiktorii. W tym samym roku zakupił Lennoxlove House, który stał się siedzibą książęcego rodu Hamilton. W 1951 r. został kawalerem szkockiego Orderu Ostu. W latach powojennych Douglas-Hamilton pełnił wiele różnych funkcji. Był między innymi dyrektorem Scottish Aviation, prezesem towarzystwa ubezpieczeniowego Norwich Union Life, prezesem Air League, członkiem Królewskiego Towarzystwa Geograficznego i Lordem Wysokim Komisarzem Zgromadzenia Ogólnego Kościoła Szkocji. Od roku 1948 piastował stanowisko honorowego rektora University of St Andrews.
            A Hess? Podejmując swój samotny lot miał nadzieję, że doprowadzi do zawarcia rozejmu między Wielką Brytanią i Niemcami. W ten sposób chciał odbudować swoją słabnącą pozycję na dworze Hitlera. Nie udało mu się zrealizować zadania, które sobie postawił. W kolejnych latach wojny popadał w coraz większą paranoję m. in. obawiając się, że serwowane mu przez Brytyjczyków jedzenie może zawierać truciznę. Ogromnych trudności nastręczało mu uświadomienie sobie, że jest już tylko jeńcem wojennym, pozbawionym realnego wpływu na dalszy przebieg wojny. Po jej zakończeniu Rudolf Hess był jednym z oskarżonych w procesie norymberskim. Za uczestnictwo w spisku przeciwko pokojowi i udział w zbrodniach przeciw pokojowi, to jest z rozdziału pierwszego i drugiego aktu oskarżenia, skazano go na dożywocie. Dożywszy 93 lat zmarł w 1987 r. w berlińskim więzieniu Spandau, oficjalnie na skutek samobójstwa, ale jego tajemniczy zgon do dziś budzi kontrowersje. Doliczając czas pobytu na Wyspach Brytyjskich, Hess spędził w niewoli ostatnie 46 lat swojego życia.
            Książę Douglas Douglas-Hamilton zapisał się w historii przede wszystkim za sprawą dwóch wydarzeń. Po pierwsze, dokonał historycznego przelotu nad Mount Everestem. Po drugie, mimowolnie stał się ważnym ogniwem mglistego planu pokojowego, który Rudolf Hess próbował wcielić w życie podejmując swą dziwaczną misję w maju 1941 r. Można więc powiedzieć, że w tym drugim przypadku książę Hamilton nieco przypadkowo wpadł na karty historii drugiej wojny światowej.
            Książę przeżył siedem dekad i zmarł czterdzieści lat temu, 30 marca 1973 r. Jego najstarszy syn, Angus Douglas-Hamilton został wówczas piętnastym księciem Hamilton.
Heinrici

Bibliografia:
  1. Joe J. Heydecker, Johannes Leeb, Proces w Norymberdze, Świat Książki, Warszawa 2009
  2. Laure Joanin-Llobet, Siedmiu ze Spandau, Świat Książki, Warszawa 2010
  3. Stephen McGinty, Sekretne życie Rudolfa Hessa, ZNAK litera nova, Kraków 2012
  4. http://arcre.com/archives/74-hess – dostęp 26.07.2013
  5. http://www.auschwitz.dk/hess.htm – dostęp 26.07.2013
  6. http://www.bbc.co.uk/news/magazine-17588632 – dostęp 26.07.2013
  7. http://www.douglashistory.co.uk/history/douglas14thdukeofhamilton.htm – dostęp 26.07.2013
  8. http://en.wikipedia.org/wiki/Douglas_Douglas-Hamilton,_14th_Duke_of_Hamilton – dostęp 26.07.2013
  9. http://www.historyplace.com/worldwar2/biographies/apr-hess-cal.htm – dostęp 26.07.2013
  10. http://www.scotsman.com/news/reported-statement-by-hess-1-465177 – dostęp 26.07.2013
  11. http://www.scottish-places.info/people/famousfirst967.html – dostęp 26.07.2013
  12. http://www.spartacus.schoolnet.co.uk/GERhamilton.htm – dostęp 26.07.2013
  13. http://www.sww.w.szu.pl/postacie/post_osi/hess.html – dostęp 26.07.2013
  14. http://www.telegraph.co.uk/news/uknews/defence/9149066/Report-into-Rudolf-Hess-death-fails-to-answer-unexplained-questions-about-Nazi-prisoners-suicide.html – dostęp 26.07.2013
  15. http://www.undiscoveredscotland.co.uk/usbiography/d/douglasdouglashamilton.html – dostęp 26.07.2013

piątek, 13 stycznia 2012

W Króletwie Niderlandów - część 2

Po wizycie w Doorn pojechałem do Nijmegen. Moim celem w tym mieście był most na rzece Waal.


Most na Waalu, Nijmegen, grudzień 2011 r.

To jeden z mostów, o które alianci walczyli we wrześniu 1944 r. w ramach operacji Market-Garden. Operacja ta miała umożliwić czołgom sprzymierzonych szybkie dotarcie do Zagłębia Ruhry, przemysłowego serca Trzeciej Rzeszy, co teoretycznie mogło doprowadzić do zakończenia wojny przed Świętami Bożego Narodzenia roku 1944.

Market-Garden była łączoną operacją oddziałów powietrznodesantowych i wojsk lądowych. Zadanie opanowania mostu w Nijmegen przypadło żołnierzom amerykańskiej 82 dywizji powietrznodesantowej.


Naszywka naramienna 82nd Airborne Division (All Americans)

Amerykanie zdobyli most 20 września, po tym jak zaatakowali przeprawę z dwóch stron. Z rozkazu dowódcy dywizji, generała Jamesa Gavina, 3 batalion 504 pułku, dowodzony przez majora Juliana Cooka, przeprawił się na północny brzeg rzeki przy użyciu 26 łodzi desantowych. Żołnierze forsowali rzekę pod silnym ostrzałem nieprzyjaciela. Niektórzy z nich, z braku wioseł, musieli wiosłować kolbami karabinów. A Waal nie jest wąską rzeką...


Waal, grudzień 2011 r.

Żołnierze 82 dywizji, którym udało się pokonać rzekę, zaatakowali północne podejście do mostu. Jednocześnie zaatakowano z południa. Umożliwiło to rozbicie niemieckiej obrony i zajęcie mostu w stanie nienaruszonym. Niesamowite forsowanie rzeki z użyciem płóciennych łodzi spektakularnie ukazane jest w filmie "O jeden most za daleko":


Niestety, heroiczny wysiłek Amerykanów okazał się w pewnym sensie daremny. Chociaż siły XXX korpusu gen. Briana Horrocksa przeszły przez Waal, to nie zdołały dotrzeć do Arnhem i przekroczyć tamtejszego kluczowego mostu na Dolnym Renie. Pierwsi żołnierze alianccy mieli przekroczyć Ren dopiero kilka miesięcy później, w marcu 1945 r., po moście w Remagen...


Więcej na temat 82nd Airborne w trakcie WW2: http://www.ww2-airborne.us/division/82_overview.html

niedziela, 8 stycznia 2012

W Króletwie Niderlandów - część 1

W przerwie między Świętami a Nowym Rokiem byłem w Holandii. Miałem tam przyjemność wizytować dwór Huis Doorn, gdzie od roku 1920 do swojej śmierci w roku 1941 mieszkał na emigracji były Niemiecki cesarz Wilhelm II. Po zakończeniu pierwszej wojny światowej i abdykacji, Kaizer znalazł schronienie właśnie w Holandii, ponieważ ten kraj pozostał w latach 1914-1918 neutralny i jego ludność nie doświadczyła cierpień związanych z Wielką Wojną.


Cesarz Niemiecki i król Prus w latach 1888-1918 Wilhelm II Hohenzollern

W 1919 r. Wilhelm II kupił otoczoną 35-hektarowym parkiem rezydencję w Doorn, na wzgórzach Utrechtu. W Huis Doorn Kaizer otoczył się meblami, obrazami, porcelaną i innym wyposażeniem z pałaców w Berlinie i Poczdamie. Przedmioty te umożliwiły cesarzowi komfortowe życie i przypominały mu o czasach jego panowania. Dziś Pałacyk w Doorn zamieniono w muzeum poświęcone pierwszej wojnie światowej, cesarzowi i jego rodzinie. Muzeum to zwiedzałem z grupą turystów z Holandii i Niemiec. Przewodnik mówił głównie po holendersku, jednak niektóre fragmenty zdołałem zrozumieć i na tej podstawie sądzę, że jego cała narracja była niezwykle ciekawa.


Huis Doorn, grudzień 2011 r.

Wilhelm II wyraził przed śmiercią życzenie, by zostać pochowanym w Doorn, zaś jego zwłoki mają zostać przeniesione do Niemiec dopiero wówczas, gdy w Berlinie powrócą rządy monarchiczne. Do tej pory to nie nastąpiło, więc ciało cesarza wciąż spoczywa w przyzamkowym parku.


Mauzoleum Wilhelma II w parku otaczającym Huis Doorn, grudzień 2011 r.


Kaizer Wilhelm II Hohenzollern w Doorn

Czytelnikom mojego bloga, jeśli zdarzy im się zawitać do Holandii, szczerze polecam wizytę w Huis Doorn. Więcej na temat tego niezwykłego muzeum można przeczytać tutaj: http://www.huisdoorn.nl/.